Jak działać LinkedIn w 2026 roku
Podsumowałem godzinny podcast o LinkedIn w 2026 roku do którego zaprosił mnie Artur Jabłoński.
Rafał Szymański
Wdrażam LinkedIn i Sales Navigator firmach B2B
Jakie kwestie związane z LinkedInem omówiliśmy w podcascie?
Kluczowe informacje o LinkedIn do zapamiętania
LinkedIn w 2026: Koniec „lajków”, mobile first i dlaczego AI nie uratuje Twoich postów. Nowy algorytm LinkedIn BREW360 sprawdza czy Twój profil jest spójny z tym co piszesz i dopasowuje Cię do odpowiednich grup.
Czy LinkedIn w 2026 roku jest jeszcze w ogóle używalny?
To pierwsze pytanie, które usłyszałem od Artura Jabłońskiego. Kontekst jest brutalny: śmiejemy się z „boomerskiego” charakteru tej platformy, z „KringeIn Polska” i propagandy sukcesu . Do tego dochodzi sztuczna inteligencja. Mamy wrażenie, że boty piszą posty, a inne boty je komentują .
Czy warto tu jeszcze być? Tak. Ale pod warunkiem, że przestaniesz „robić LinkedIna” tak, jakby był rok 2020 .
Oto najważniejsze wnioski z naszej rozmowy – bez owijania w bawełnę.
1. LinkedIn na komputerze to przeszłość. Rządzimy kciukiem
Większość z nas tworzy treści przy biurku, na dużych monitorach. Ja też jestem ofiarą tego nawyku . Tymczasem statystyki są nieubłagane: 70% ruchu na LinkedIn pochodzi już z urządzeń mobilnych . Pod to optymalizuj treści i działania.
Co to oznacza w praktyce? Jeśli Twój grafik projektuje piękną karuzelę na 32-calowym monitorze, lub Ty wrzucasz post będący ścianą tekstu bez akapitów – szkoda czasu i wysiłku . Na telefonie to jest nieczytelne.
- Co działa: Pionowe wideo, czytelne karuzele (tak, te, które przewija się kciukiem) i formaty dostosowane do małych ekranów
- Co nie działa: Poziome wideo i grafiki z mikroskopijnym tekstem .
2. Koniec z wikipedyczną wiedzą i AI-Sloop na LinkedIn. Czas na porażki
Mamy zalew treści. W zeszłym roku ilość contentu wzrosła trzykrotnie, a zasięgi spadły o połowę . Czemu? Wygenerowanie posta na temat „czym jest marketing” zajmuje AI trzy sekundy. Jak nie szanujesz siebie i czytelników to w kolejne 5 sekund go opublikujesz, zaraz po wygenerowaniu grafiki z AI. Dlatego nikt już nie chce czytać suchych definicji. To nazywam „wikipedyzacją” treści – i to jest ślepa uliczka .
Czego AI nie podrobi? Twoich „insightów” i Twoich porażek . Zamiast pisać „zrobiliśmy super kampanię”, napisz: „mieliśmy taki plan, to nam nie wyszło, tu pies zjadł scenariusz, a takie wnioski z tego wyciągnęliśmy” . To buduje zaufanie. To jest autentyczne.
Padło to jako żart ale na serio twierdzę: mów o swoich porażkach, a nigdy nie zabraknie Ci contentu .
3. Lajki są dobre dla Twojego ego i tylko dla niego są ważne. Liczy się „Dark Social”
Widzisz mało lajków i myślisz, że post „nie siadł”? Błąd. W 2026 roku mamy nowe wskaźniki sukcesu. Algorytm patrzy na to, czego nie widać publicznie – na tzw. Dark Social .
Kluczowe są dwie metryki (dostępne w nowej analityce):
- Zapisanie posta (na później) .
- Przesłanie posta (w wiadomości prywatnej) .
To są najsilniejsze sygnały dla algorytmu, że Twoja treść jest wartościowa . Twórz materiały, do których ludzie chcą wracać, a nie tylko „scrollować”.
4. Sprzedaż i generowanie leadów na LinkedIn: Nie bądź botem
Dziś, gdy otwierasz skrzynkę odbiorczą, widzisz 15 wiadomości wygenerowanych przez automaty, które oferują „zaproszenie niezobowiązujące spotkanie na Teams” . Skuteczność takich działań drastycznie spada. Kiedyś konwersja z zaproszenia wynosiła 50-60%, teraz 30% to dobry wynik. I choć sam produkuję oprogramowanie do automatyzacji, to powtarzam: nie bądź botem, po drugiej stronie jest człowiek i chce być traktowany jak człowiek a nie rekord do odchaczenia w Twoim CRM.
Jak się przebić?
- Odrób pracę domową: Sprawdź, czy firma w ogóle ma budżet (np. czy zwalnia, czy zatrudnia) . Masz do tego funkcję LeadIQ w LinkedIn Sales Navigator.
- Rozgrzej kontakt: Skomentuj merytorycznie posty danej osoby, zanim wyślesz zaproszenie .
- Bądź człowiekiem: Moja najdziwniejsza metoda? Wiadomość w zaproszeniu o treści: „Nie jestem botem” lub „Nie będę próbował spamować zaproszeniem na spotkanie” . To zadziałało, bo łamie schemat.
5. Algorytm LinkedIn Brew360 i „plemiona”
LinkedIn zaczął zamykać nas w bańkach informacyjnych, które nazywa „tribes” (plemiona) . Algorytm nie szuka już tylko słów kluczowych, ale sprawdza, czy Twoja treść rezonuje z konkretną grupą ludzi.
Co ciekawe, nowa wersja algorytmu o nazwie Brew360 przestała promować tylko najnowsze treści. Teraz liczy się ważność. Możesz zobaczyć w feedzie post sprzed 3 tygodni, jeśli system uzna, że jest dla Ciebie istotny .
Narzędzia do LinkedIn – co polecam?
Artur próbował wyciągnąć ode mnie „jedno magiczne narzędzie”, ale skończyło się na kilku . Jeśli chcesz działać profesjonalnie:
Sales Navigator: Absolutna podstawa dla sprzedaży. Pozwala wyczyścić feed z reklam i skupić się na decydentach
LinkedIn Sales NavigatorShield LinkedIn Analytics: Zewnętrzna analityka, bo kocham pracować na danych.
Shield LinkedIn AnalyticsAuthoredUp: Pomaga sformatować post tak, by wyglądał dobrze na mobile. Ma też analitykę.
AuthoredUpPodsumowanie
LinkedIn w 2026 roku to nie jest miejsce na kopiowanie strategii z Instagrama czy wrzucanie korporacyjnych laurek . To miejsce dla ekspertów, którzy potrafią połączyć dane z ludzką twarzą.
Dla ciekawych podrzucam całą rozmowę z Arturem Jabłońskim
A Ty? Która z tych zmian najbardziej Cię w tym roku zaskoczyła? Daj znać w komentarzu na LinkedIn (tylko błagam, niech nie pisze go za Ciebie AI).
Może zrobimy coś wspólnie?
Jesli podoba Ci się to co piszę, może mogę napisać coś dla Ciebie?
