„Nic nie czuję”: film o psychiatrii dziecięcej, w którym występuję jako rodzic

„Nic nie czuję” to dokument Anity Bugajskiej i Janusza Schwertnera o czworgu młodych ludzi, którzy jako dzieci byli pacjentami szpitali psychiatrycznych, i o ich rodzicach. Jestem w nim jako jeden z rodziców. Opisuję, co pokazuje o oddziałach dla dzieci, o rodzicach w pracy i o tym, jak zaczęliśmy znowu rozmawiać.

Rafał Szymański

Rafał Szymański

Aktywista zajmujący się zdrowiem psychicznym oraz prawami dzieci i młodzieży

Zdrowiem psychicznym oraz prawami dzieci i nastolatków zajmuję się od 2015 roku, odkąd moje dziecko trafiło do szpitala psychiatrycznego. Prowadziłem blog o depresji nastolatków „Porcelanowe Aniołki”, wystąpiłem na TEDx z tematem „Depresja to porywacz naszych dzieci” i w filmie dokumentalnym „Nic nie czuję”. Od 2022 roku jestem „ekspertem przez doświadczenie” w Komisji Ekspertów ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego przy Rzeczniku Praw Obywatelskich, ekspertem w zespole ds. partycypacji dzieci i młodzieży Rzecznika Praw Dziecka i UNICEF oraz ambasadorem programu „Młode Głowy” Fundacji UNAWEZA. Więcej o tym, co robię społecznie, znajdziesz na stronie Działalność społeczna. Zawodowo zajmuję się czymś zupełnie innym: szkolę firmy z LinkedIna.

Opublikowano

„Nic nie czuję”: film o psychiatrii dziecięcej, w którym występuję jako rodzic

„Nic nie czuję” to dokument o psychiatrii dziecięcej w Polsce, opowiedziany przez tych, którzy ją przeszli: czworo młodych ludzi i ich rodziców. Jestem w nim jako jeden z rodziców. Piszę tu z perspektywy taty i celowo nie opowiadam historii mojego dziecka, bo to jego historia. Spisałem, co ten film pokazuje i czemu mimo wszystko go obejrzeć, nawet jeśli boisz się, że będzie za smutny.

Ten film i ten tekst dotyczą samobójstw i kryzysów psychicznych

Jeśli Ty albo Twoje dziecko potrzebujecie pomocy teraz, dzwoń pod 112. Dzieci i młodzież: Telefon Zaufania 116 111. Dorośli w kryzysie: 116 123 albo Centrum Wsparcia 800 70 2222 (całą dobę). Rodzice i nauczyciele zaniepokojeni stanem dziecka: 800 100 100.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • o czym jest film „Nic nie czuję” i kto w nim występuje;
  • jak wyglądał oddział psychiatryczny dla dzieci oczami rodziców;
  • co usłyszałem w pracy, kiedy moje dziecko trafiło do szpitala;
  • od czego zaczęła się moja rozmowa z dzieckiem po kryzysie (spoiler: od reggae);
  • gdzie obejrzeć film.

O czym jest film „Nic nie czuję”?

Reżyserami są Anita Bugajska i Janusz Schwertner, a film powstał dla Onetu. Opowiada o czworgu młodych ludzi, którzy jako dzieci byli pacjentami polskich szpitali psychiatrycznych, i o ich rodzicach. Patronem filmu została Fundacja Unaweza Martyny Wojciechowskiej, a premiera szła w parze z programem „Młode Głowy”.

Skąd tytuł? Z tego, co mówią młodzi bohaterowie. Emocji jest tyle, że nie da się ich nazwać, a w pewnym momencie zostaje obojętność. Mówi się wtedy, że „nic nie czuję”.

Rafał Szymański przy murze z graffiti na planie filmu „Nic nie czuję”
Na planie filmu „Nic nie czuję”, czerwiec 2022. Fot. Marcin Górzyński, © Onet.

Jak wygląda oddział psychiatryczny dla dzieci oczami rodzica?

Pierwsze minuty filmu to opisy szpitali, z których rodzice zabierali albo w których zostawiali dzieci. Smród starej pościeli, materace na podłodze, połamane łóżka. Ja w filmie mówię o metalowych łóżkach, takich „jak w więzieniu”, sprzed dwudziestu lat.

Jak działa ten system od kuchni? Opowiadam o tym od lat na jednym przykładzie. Dzieci, które nie jadły mięsa, po kilku dniach przestawały mieć wybór: kanapka z białą wędliną albo nic. Kiedy zapytałem, dlaczego nie ma żółtego sera, usłyszałem, że jest za drogi. Potem okazało się, że stawka żywieniowa wynosiła wtedy 7,20 zł dziennie na dziecko.

Magda, mama Oliwki, opowiada o jednym telefonie na korytarzu i kolejce dzieci, które czekały, żeby zadzwonić do domu. A Oliwka i Martyna o regulaminie, w którym za samookaleczenie zabierano ubrania i zostawiała piżama. Martyna mówi, że czuła się wtedy „odznaczona jak krowa na pastwisku”.

Co usłyszałem w pracy, kiedy moje dziecko trafiło do szpitala?

To jest fragment, o który ludzie pytają mnie najczęściej po obejrzeniu.

Pracowałem wtedy w korporacji. Byłem, jak mówię w filmie, w „złotej klatce finansowej i zawodowej”. Kiedy dziecko trafiło do szpitala, poszedłem do szefowej i powiedziałem, że nie wiem, co mam zrobić. Z jednej strony dostałem SMS-a od ordynatorki, że wyczerpała możliwości leczenia i dziecko ma być wypisane. Z drugiej słyszałem o ocenie rocznej. Odpowiedź firmy brzmiała mniej więcej tak: nie wyrzucimy cię, przez dwa miesiące zajmij się dzieckiem, a potem znajdź sobie nową pracę.

Nauczyłem się wtedy dwóch rzeczy. Pierwsza to prawdziwy poker face: im gorzej było z dzieckiem, tym staranniej się ubierałem i tym szerszy był mój „uśmiech numer pięć”. Druga to umiejętność płakania do wewnątrz.

Czy tak musi być? Nie. Problemy psychiczne dzieci to w pracy wciąż temat tabu, o czym pisałem we wpisie o problemach psychicznych jako temacie tabu w pracy. Dlatego chcę o tym opowiadać także w firmach, pracownikom, którzy są rodzicami.

Rafał Szymański opowiada o pracy w korporacji w kadrze z filmu „Nic nie czuję”
Kadr z filmu „Nic nie czuję”, © Onet.

Czego nauczył mnie kryzys mojego dziecka?

Że miłość rodzica też może przytłaczać. Kiedy moje dziecko zaczęło zdrowieć, postawiło mi pierwszą granicę: nawet najlepsze intencje mogą być presją. „Jak nie zjesz tej zupy, którą specjalnie dla ciebie ugotowałem, to będzie mi smutno” to właśnie taka presja. Wtedy jeszcze tego nie rozumiałem.

A od czego zaczęła się nasza rozmowa? Od głupot. Szantażowałem moje dziecko muzyką reggae: że jak nie będzie ze mną rozmawiać, puszczę reggae w samochodzie, bo mnie uspokaja. Potem kupiłem PlayStation i wieczorami graliśmy razem. Od tego poziomu zaczęliśmy rozmawiać.

Bardzo podobną radę dostała Magda od psycholożki: jeśli nie wiesz, co robić z dzieckiem, usiądź obok niego, milcz, oglądaj z nim to, co ogląda. Ale bądź.

Fragment mojego TEDx w filmie

Twórcy wpletli w film fragment mojego wystąpienia na TEDxWarsaw z 2019 roku, ten o depresji, która siada z rodziną do niedzielnego obiadu. W filmie mówię też, co słyszałem po nim od przyjaciół i rodziny: że chcę coś na tym „ugrać” i „kto o tym w ogóle gada”. Agnieszka, mama Aurory, mówi z kolei, że była pod wrażeniem, bo ktoś wtedy otwarcie powiedział, że jego dziecko ma depresję. Całe wystąpienie i to, co z niego wynikło, opisałem we wpisie Depresja to porywacz naszych dzieci.

Rafał Szymański maluje na murze szablon z napisem o kryzysie psychiatrii dzieci
Szablony na murze z planu filmu. Fot. Marcin Górzyński, © Onet.

Dlaczego ten film jest trudny i dlaczego warto go obejrzeć?

Bo nie wszystkie historie w nim dobrze się kończą. Wiktor i Martyna nie żyją. Ich mamy opowiadają o tym w filmie, a ja nie będę tego streszczał. Po pogrzebie Wiktora zapamiętałem pytanie księdza: „Gdzie my wtedy byliśmy? Gdzie byli nauczyciele? Gdzie był pedagog?”.

W filmie mówi też dr Agnieszka Dąbrowska, lekarka, która odeszła z oddziału. Opowiada o rozmowach z dziećmi, które musiała kończyć po piętnastu minutach, bo nie miała więcej czasu. A Agnieszka, mama Aurory, mówi o absurdzie: codziennie słyszymy o kryzysie psychiatrii dziecięcej i nic się nie zmienia.

Część moich znajomych nie obejrzała ani filmu, ani mojego TEDx, bo boją się, że to za smutne. Rozumiem. Ale jeśli masz nastolatka albo pracujesz z nastolatkami, to jest godzina z kwadransem, która może Ci oszczędzić kilku błędów, które ja popełniłem.

Film obejrzysz w TVP VOD albo na stronie nicnieczuje.onet.pl. Jeśli chcesz, żebym opowiedział o nim na konferencji albo w Twojej firmie, zajrzyj na stronę wystąpień o zdrowiu psychicznym dzieci.

FAQ — film „Nic nie czuję”

Wystąpienia i rozmowy

Porozmawiajmy o zdrowiu psychicznym dzieci

Mówię o kryzysach psychicznych nastolatków z perspektywy rodzica, który przez to przechodzi. Na konferencjach i w mediach, a chętnie też w Twojej firmie, dla pracowników, którzy są rodzicami.

Porozmawiajmy o zdrowiu psychicznym dzieci
10 +
lat aktywności społecznej
Porozmawiajmy o zdrowiu psychicznym dzieci