Psychiatria dziecięca w Polsce: wnioski z debaty na Forum Ekonomicznym w Karpaczu
We wrześniu 2021 roku na Forum Ekonomicznym w Karpaczu uczestniczyłem w panelu Onetu o psychiatrii dziecięcej wraz z psychiatrką, posłanką i byłym zastępcą Rzecznika Praw Obywatelskich. Byłem tam głosem rodziców. Kto mówił, jakie liczby padły i co z tamtej rozmowy jest ważne do dziś.
Rafał Szymański
Wdrażam LinkedIn i Sales Navigator w firmach tak, aby był dochodowy
Szkolę z Linkedin od 2016 roku. Przeszkoliłem ponad 5000 osób w ponad 200 firmach B2B. Jestem założycielem B2B Marketing.AI, platformy CRM dla zaawansowanych użytkowników LinkedIn. Pomagam zespołom sprzedaży i marketingu zamieniać LinkedIn w przewidywalne źródło leadów. Mówiłem o LinkedIn na największych konferencjach jak I Love Marketing, InfoShare, Effie i zdobyłem za to kilka statuetek.
Opublikowano
W tym artykule znajdziesz zapis debaty o psychiatrii dziecięcej w Polsce, którą Onet zorganizował na Forum Ekonomicznym w Karpaczu we wrześniu 2021 roku: kto w niej mówił, ile państwo wydawało na zdrowie psychiczne jednego dziecka, dlaczego brak jednego oddziału psuje cały system, co paneliści myśleli o reformie i gdzie rodzic może szukać pomocy. Do tego moja historia rodzica, którego dziecko leczyło się w szpitalu psychiatrycznym.
Na końcu też moje wnioski i obserwacje, co się zmieniło w ciągu ostatnich 5 lat w psychiatrii dzieci i młodzieży i jaki ma to związek z Muzeum Disco Polo.
Na Forum Ekonomicznym rozmawia się o gospodarce, energetyce i pieniądzach. Tym razem Janusz Schwertner z Onetu posadził na scenie psychiatrkę, posłankę, dwóch rzeczników i mnie, rodzica. Zaczął od tego, skąd wzięła się ta debata: nie z ochoty, żeby sobie pogadać, tylko „ze złości, wkurzenia, frustracji, irytacji, ze wstydu”.
Jeśli dziecku grozi niebezpieczeństwo teraz
Dzwoń pod 112. Dzieci i młodzież mogą rozmawiać z Telefonem Zaufania 116 111, dorośli zaniepokojeni bezpieczeństwem dziecka dzwonią pod 800 100 100.
Z tego artykułu dowiesz się:
- kto brał udział w debacie o psychiatrii dziecięcej na Forum Ekonomicznym w Karpaczu;
- jak wygląda szpital psychiatryczny dla dzieci z perspektywy rodzica;
- ile państwo wydawało na zdrowie psychiczne jednego dziecka;
- dlaczego brak jednego oddziału psuje cały system;
- co paneliści mówili o reformie psychiatrii dzieci i młodzieży;
- skąd bierze się poczucie winy rodzica i gdzie szukać pomocy.
O czym była debata i kto w niej brał udział
Debata odbyła się 7 września 2021 roku na scenie Onetu, pod hasłem „Now or Never”, i była transmitowana na żywo. Trwała półtorej godziny. Marta Golbik powiedziała pod koniec, że panel o psychiatrii dziecięcej na Forum Ekonomicznym to coś, co „się jeszcze nigdy nie zdarzyło”.
W rozmowie brało udział sześć osób:
- Janusz Schwertner, dziennikarz Onetu, autor reportażu „Miłość w czasach zarazy” i współautor książki „Szramy”, jako prowadzący;
- Maja Herman, psychiatrka i psychoterapeutka;
- Marta Golbik, posłanka Koalicji Obywatelskiej, która kierowała wtedy parlamentarnym zespołem zajmującym się psychiatrią dziecięcą;
- Krzysztof Olkowicz, były zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, w biurze Rzecznika koordynator do spraw ochrony zdrowia psychicznego;
- Grzegorz Błażewicz, zastępca Rzecznika Praw Pacjenta, który łączył się z Warszawy;
- ja, jako rodzic i działacz społeczny.

Ważna uwaga: wszystkie liczby i oceny w tym tekście pochodzą z września 2021 roku. Zapisuję je tak, jak padły, bo pokazują, z jakiego miejsca startowaliśmy. Na końcu staram się podać aktualne wartości, aby pokazać, co się zmieniło od czasu tej debaty.
Całe nagranie jest na YouTubie:
Czy psychiatria dziecięca w Polsce istnieje?
Od tego pytania Janusz Schwertner zaczął rozmowę. Maja Herman odpowiedziała, że można powiedzieć, że nie istnieje, bo zapaść psychiatrii to lata zaniedbań. Czyich? Polityków, ale też samych lekarzy i psychoterapeutów, którym zabrakło siły przebicia albo motywacji. Dodam od siebie kontrowersyjną tezę: dla części z nich taka sytuacja jest wygodnym zabezpieczeniem dochodów.
Janusz dołożył przykład z własnego tekstu: w całym województwie podlaskim nie było wtedy ani jednego całodobowego oddziału psychiatrii dziecięcej. Dziecko po próbie samobójczej wsiadało do karetki i jechało szukać miejsca setki kilometrów dalej. Według statystyk, które przytoczył, w Polsce co trzy dni młody człowiek odbierał sobie życie.
Maja Herman wskazała też, co odróżnia tę dziedzinę od reszty medycyny: w psychiatrii dzieci i młodzieży pacjent nigdy nie jest jeden, bo za dzieckiem idzie cały system rodzinny.
Jak wygląda szpital psychiatryczny dla dzieci oczami rodzica
W tym miejscu wszedłem ze swoją historią. Kiedy moje dziecko pierwszy raz trafiło do szpitala w Józefowie pod Warszawą, wstawałem o piątej rano, żeby o siódmej złapać lekarza. Po co? Żeby dostać zgodę na widzenie, bo zgodę wydawano tego dnia na ten dzień. Nie mogłem mieć stałej zgody na widzenie, musiałem ją sobie codziennie „zarobić”, a raczej musiało ją zarobić moje dziecko.
Przez pierwsze tygodnie żaden lekarz mojego dziecka nie obejrzał. Na trzydzieścioro kilkoro dzieci był jeden psychiatra, który bywał dwa razy w tygodniu, więc pierwsza rozmowa z lekarzem odbyła się po około czterech tygodniach.
Potem moje dziecko podjęło w tym szpitalu próbę samobójczą. Stało się to wieczorem, a na OIOM trafiło następnego dnia rano. Gdyby dawka leków była większa, skończyłoby się tragedią. Janusz Schwertner dopytał, czy dobrze rozumie, że personel tego nie zauważył. Dobrze rozumiał.

Skąd wzięła się moja działalność charytatywna? Z Józefowa. Moje dziecko było wegetarianinem i przez kilka dni nie jadło, bo na kolację dostawało chleb z białą wędliną. Kupowaliśmy wtedy na oddział mąkę i cukier, żeby dzieciaki mogły upiec ciasteczka albo pizzę. Pierwsza zbiórka, kilka tysięcy złotych, poszła właśnie na takie rzeczy. Powiedziałem ze sceny, że jestem tym wku*wiony, bo to jest rola państwa, a nie rodzica i nie Jurka Owsiaka.
Marta Golbik skomentowała takie historie jednym rozróżnieniem: państwo może nie przeszkadzać, może pomagać albo może przeszkadzać. Słuchając rodziców, ma wrażenie, że przeszkadza.
Ile państwo wydawało na zdrowie psychiczne dziecka
Krzysztof Olkowicz przyszedł z prezentacją i z artykułem 68 Konstytucji, który zobowiązuje władze publiczne do zapewnienia dzieciom szczególnej opieki zdrowotnej. Czy władza to zadanie realizuje? Jego odpowiedź: zdecydowanie nie.
Liczby z jego slajdów, czyli roczne wydatki płatnika (czyli NFZ) na zdrowie psychiczne w przeliczeniu na jedno dziecko na starcie reformy:
| Rodzaj opieki | Rocznie | Miesięcznie |
|---|---|---|
| ambulatoryjna | 7,00 zł | 0,58 zł |
| dzienna | 3,50 zł | 0,30 zł |
| całodobowa | 12,80 zł | 1,07 zł |
| razem | 23,45 zł | 1,95 zł |
Maja Herman poprosiła, żeby na te liczby patrzeć inaczej niż na tabelkę:
„Te cyfry to jest cena za zdrowie i życie waszych dzieci. Waszych i naszych”.
Maja Herman

Olkowicz pokazał też zdjęcia z wizytacji oddziałów i opowiedział historię szpitala w Zaborze, który mieści się w dawnym pałacu drugiej żony cesarza Wilhelma II. Wnuk cesarza przyjechał obejrzeć pałac, wrócił do domu i zamiast prezentów urodzinowych poprosił rodzinę o zbiórkę pieniędzy. Kupiono za nie materace, poszewki i poduszki. Komentarz Olkowicza: skoro nasze oddziały wspomaga wnuk Wilhelma II, to wszystkim dorosłym powinno być wstyd.
Na koniec wrócił do Konstytucji anegdotą, którą opowiada prof. Ewa Łętowska. Klient w restauracji zamawia schabowego, potem mielonego, potem pierogi i za każdym razem słyszy „nie ma”. Pyta więc kelnera: „To co ja czytam, menu czy naszą konstytucję?”.
Dlaczego brak jednego oddziału psuje cały system
Grzegorz Błażewicz mówił o tym, co wynika ze skarg trafiających do Rzecznika Praw Pacjenta: warunki pobytu, zastrzeżenia do leczenia, a w tle pandemia, nauka zdalna i przemoc domowa. O Podlasiu powiedział, że oddział całodobowy w Białymstoku jest realny w latach 2023–2024, a spotkanie z wojewodą zorganizowane kilkanaście miesięcy wcześniej „do niczego nie doprowadziło”.
Janusz Schwertner zestawił to z inną zapowiedzią z tego samego województwa: oddziału dla dzieci nie ma, ale ma powstać Muzeum Disco Polo. Policzył też na głos, że przez trzy lata czekania na oddział według statystyk zginie ponad 300 młodych ludzi. Grzegorz Błażewicz pomysłu muzeum komentować nie chciał, powiedział tylko, że trzeba wskazać priorytety i się nimi kierować.
Nazwał to systemem naczyń połączonych. Jak to działa? Skoro w województwie nie ma oddziału, to młody lekarz nie ma gdzie zrobić specjalizacji, więc psychiatrów tam nie przybywa.
Dołożyłem do tego scenę sprzed szpitala w Józefowie. Podjechała karetka, ratownicy wyprowadzili pacjentkę w pasach, wzięli podpis i odjechali. Na parkingu została jej matka, starsza kobieta, tak jak stała: bez kurtki, pieniędzy i dokumentów. Zapytała mnie, gdzie jest stacja kolejowa i czy pożyczę jej na bilet. Przyjechała tą karetką z Pomorza, kilkaset kilometrów, bo w Gdańsku nie było miejsca.
Co z tego wynika? Dwie rzeczy. Dziecko przewiezione do innego województwa nie będzie odwiedzane przez rodzinę, a małe dziecko odbiera to jako porzucenie. A jeśli do Józefowa przyjeżdżają pacjenci z Podlasia i Pomorza, to brakuje miejsc dla dzieci z Mazowsza.
Najcięższa historia w tej części też pochodziła z Gdańska i z tekstu Janusza Schwertnera. Dla piętnastolatki nie było miejsca na oddziale młodzieżowym, trafiła na oddział dla dorosłych i pierwszej nocy została zgwałcona. Sprawę odpowiedzialności szpitala umorzono. Krzysztof Olkowicz dodał, że rozmawiał z ordynatorką tego samego dnia i oddział dalej jest przepełniony, a lekarz nadal nie ma żadnej procedury na sytuację, w której przywożą kolejne dziecko, a miejsc jest zero.
Reforma psychiatrii dzieci i młodzieży: dobry kierunek, zagrożone wykonanie
W styczniu 2021 roku premier i minister zdrowia zapowiedzieli na konferencji prasowej, że w ciągu roku sytuacja zmieni się o 180 stopni. Podstawą miała być reforma: setki ośrodków w całej Polsce, w których nie ma lekarza, ale jest psycholog albo psychoterapeuta, czyli szybka pomoc wtedy, gdy psychiatra nie jest jeszcze potrzebny.
Co do kierunku zgadzali się wszyscy. Grzegorz Błażewicz podał, że działa blisko 300 takich placówek, a Rzecznik Praw Pacjenta zbiera od nich informacje o problemach i dobrych praktykach.
Krzysztof Olkowicz pokazał, gdzie to się sypie:
- pierwszy Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego skończył się fiaskiem, a drugi miał być realizowany do 2022 roku;
- informacja rządu o realizacji programu za lata 2017–2018 trafiła do Sejmu 11 grudnia 2019 roku i przez prawie dwa lata Komisja Zdrowia się nią nie zajęła;
- psychiatrię dorosłych rozlicza się ryczałtem na populację, a dziecięcą nadal za usługę, co według niego ją niszczy;
- szefowie nowych ośrodków napisali do ministra 26 kwietnia 2021 roku i nikt się z nimi nie spotkał, a część ośrodków dostała z NFZ wezwanie do zwrotu pieniędzy;
- dyrektorka ośrodka w Gdańsku powiedziała mu dzień wcześniej, że właśnie siódmy raz wymieniła cały personel.
Z perspektywy rodzica tej reformie kibicuję z jednego powodu: przełamuje stygmatyzację. Do takiego ośrodka idzie się po prostu po pomoc, nie „do psychiatryka”, i często dzięki temu szpital w ogóle nie jest potrzebny. Dodałem też postulat, którego jako rodzic nie powinienem musieć zgłaszać: brakuje ustawy regulującej zawód psychoterapeuty. W leczeniu potrzebny jest i psychiatra, i psychoterapeuta, i obaj muszą wiedzieć, jak ze sobą współpracować.
Marta Golbik przypomniała, jak temat w ogóle trafił do polityki. Senat głosami senatorów partii rządzącej odrzucił poprawkę dającą psychiatrii dziecięcej dodatkowe 80 milionów złotych, sprawa zrobiła się głośna i rząd obiecał 200 milionów. Zadanie polityków widziała w pilnowaniu, żeby te pieniądze zostały wydane, i to dobrze.
Dlaczego psychiatrzy odchodzą z publicznych szpitali
Maja Herman opowiedziała o sobie. Pięć lat wcześniej odeszła z publicznej ochrony zdrowia. Jako ordynatorka czterdziestoosobowego oddziału ostro przyjęciowego zarabiała na rękę 15 złotych za godzinę.
A młodsi? Lekarze po dwóch, trzech latach w zawodzie są tak przemęczeni, że chcą zmieniać specjalizację. Na jednego pacjenta powinien przypadać zespół: psychiatra, psycholog, psychoterapeuta, pracownik socjalny, pielęgniarka, nauczyciel, a najlepiej jeszcze arteterapeuta. W dniu debaty zapytała koleżanki lekarki na zamkniętej grupie, co ma powiedzieć w Karpaczu, i usłyszała o oddziale, jedynym w województwie, w którym nie ma ani jednego psychoterapeuty, bo jedyna zatrudniona osoba jest na urlopie macierzyńskim.
Dlaczego to się nie zmienia, skoro wszyscy wiedzą, że jest źle? Jej odpowiedź zapamiętałem najlepiej z całej debaty:
„Psychiatria jest brzydka. Jest mało sexy i nie pokazuje natychmiastowych rezultatów. Żeby osiągnąć poprawę w rodzinie, to nie jest jedno, dwa, trzy spotkania. To są dwa, trzy, cztery lata”.
Maja Herman
Marta Golbik dodała, że lekarze, którzy muszą decydować, które dziecko położyć na oddziale, sami są ofiarami tego systemu.
Padł też wątek języka. Maja Herman poprosiła słuchaczy, żeby nigdy nie używali sformułowania „ideologia LGBT”, bo nazwanie ludzi ideologią ich dehumanizuje. Dla psychiatrki to nie jest spór polityczny, tylko historie dzieci, które słyszą, że coś jest z nimi nie tak.
Poczucie winy rodzica i stygmatyzacja
Janusz Schwertner zapytał mnie, co czuje rodzic, który dowiaduje się o próbie samobójczej dziecka. Poczucie winy od środka i oskarżenia z zewnątrz. Jeśli powiem publicznie, że moje dziecko było w szpitalu psychiatrycznym, to ono zostanie „wariatem”, a ja ojcem wariata i potworem. Dlatego rodzice ukrywają chorobę nawet w rodzinie. W swoim wystąpieniu na TEDx nazwałem to terrorystą, który siedzi z nami przy stole, a wszyscy udają, że go nie ma.
Powiedziałem też rzeczy, o których mówię rzadko. Musiałem ukrywać chorobę psychiczną mojego dziecka. Rozpadł się mój związek. Nauczyłem się płakać do wewnątrz, bo młodsza siostra bardzo to przeżywała i dla niej musiałem być silny. Tylko że rodzice nie są ze skały. Maja Herman ujęła to porównaniem z samolotu: maskę tlenową zakłada się najpierw rodzicowi, potem dziecku.
Co na to psychiatrka? Że wniosek otoczenia jest zawsze ten sam, „zły rodzic”, i zawsze fałszywy, bo zaburzenia psychiczne mają kilka przyczyn naraz i nie da się wyodrębnić jednej.
„Nie ma dobrego i złego rodzica, tylko jest wystarczająco dobry. To słowo robi dużą różnicę”.
Maja Herman
Od rodziców słyszy w kółko jedno zdanie: myśleliśmy, że jesteśmy sami w klasie. A kiedy ktoś pierwszy powie o tym głośno, okazuje się, że pół klasy miało już kontakt z psychologiem. U mnie było tak samo. Dopóki nie założyłem bloga o depresji nastolatków i nie wystąpiłem na TEDx, myślałem, że jestem z tym sam.
Grzegorz Błażewicz przytoczył słowa dyrektorki jednego ze szpitali: są środowiska, w których wypada pochwalić się zawałem z przepracowania, ale pobytem w szpitalu psychiatrycznym już nie. Rzecznik Praw Pacjenta proponował ministrom edukacji i zdrowia przedmiot „wiedza o zdrowiu”, z blokiem o zdrowiu psychicznym, w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych.
Na koniec tej części o pieniądzach. Prowadzący opowiedział o matce, która dostała spadek, około 100 tysięcy złotych, i płaciła 13 tysięcy miesięcznie za prywatny ośrodek. Powiedziała mu, że za tę kwotę kupiła sobie w Polsce szacunek dla dziecka w kryzysie. Dodałem, że coraz mniej rodziców stać na leczenie własnego dziecka: przed pandemią wizyta u dobrego psychiatry kosztowała około 200 złotych, a jesienią 2021 słyszałem już o 300 i więcej.
Gdzie rodzic może szukać pomocy
Kiedy moje dziecko trafiło do szpitala, nie miałem żadnej pomocy i nie umiałem jej znaleźć. Dlatego gdy Biuro Rzecznika Praw Pacjenta zapytało mnie, co może zrobić, poprosiłem o listę organizacji, do których rodzic może się zgłosić po oddaniu dziecka do szpitala. Najlepiej na kartce, wręczanej przy przyjęciu.
Ta lista powstała i Rzecznik ją aktualizuje: zestawienie organizacji działających na rzecz zdrowia psychicznego. Problem jest ten sam co wtedy: trzeba wiedzieć, że ona istnieje.
Co jeszcze padło:
- bezpłatna infolinia Rzecznika Praw Pacjenta to 800 190 590, a po zgłoszeniu Rzecznik Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego stara się spotkać z pacjentem w ciągu siedmiu dni;
- w Polsce były wtedy 34 całodobowe placówki psychiatryczne dla dzieci i młodzieży, a rzecznicy na stałe pracowali w 19;
- Janusz Schwertner zaapelował do rządu o finansowanie telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111, który państwo finansowało wtedy w 5%.
Co pozytywnego zostało na koniec
Prowadzący poprosił każdego o jedno pozytywne zdanie.
Maja Herman mówiła o młodym pokoleniu lekarzy, którzy sami opowiadają w mediach społecznościowych o swoich zaburzeniach i w ten sposób odczarowują psychiatrię. Marta Golbik o ludziach, których poznała, odkąd zajmuje się tym tematem, i o tym, że zespół będzie pilnował, żeby zrywy się powtarzały. Grzegorz Błażewicz o tym, że kiedyś Rzecznika Praw Pacjenta w ogóle nie było.
Ja podziękowałem nam jako narodowi, bo zrywami umiemy robić duże rzeczy. I temu, że coraz więcej osób zdejmuje maski i mówi o swoich problemach psychicznych, od moich przyjaciół po zupełnie obcych ludzi. Jeśli my, dorośli, nie będziemy zdrowi, to nasze dzieci też nie będą.
Najmocniej zabrzmiał Krzysztof Olkowicz. Jego sąsiadka pracuje w urzędzie pracy. Przyszedł do niej młody człowiek, widziała, że coś mocno przeżywa, więc mimo kolejki poświęciła mu więcej czasu i poprosiła, żeby wrócił za tydzień. Wrócił z różą. Powiedział, że miał już plan i wiedział, pod który przejazd kolejowy w Gdańsku się rzuci, ale poczuł, że za tydzień musi do niej przyjść.

Po zakończeniu głos z widowni zabrała jeszcze Joanna Sekuła, która zaprosiła parlamentarzystów na spotkanie z autorami programu ABC Empatii, uczącego najmłodsze dzieci radzenia sobie z emocjami.
Co się zmieniło po pięciu latach
Sprawdziłem, co stało się z rzeczami, o których rozmawialiśmy w Karpaczu. Stan na początek października 2026 roku.
Oddział w Białymstoku powstał, i to szybciej, niż zapowiadano. Centrum Psychiatrii Dzieci i Młodzieży z całodobowym oddziałem otwarto 7 października 2022 roku, trzynaście miesięcy po naszej debacie. Kosztowało 40 milionów złotych, z czego prawie 23 miliony dał budżet państwa, a 17 milionów fundusze europejskie.
A Muzeum Disco Polo? Zapowiedziano je w 2020 roku w Michałowie pod Białymstokiem jako część Centrum Disco Polo za 11 milionów złotych, z budową w latach 2024–2026. Nie znalazłem żadnej informacji o jego otwarciu. Wygląda na to, że tym razem oddział dla dzieci był pierwszy.
Ośrodków pierwszego poziomu przybyło. Z blisko 300 we wrześniu 2021 roku zrobiły się 403 w lipcu 2023, do tego 136 placówek drugiego poziomu i 32 trzeciego, z oddziałami całodobowymi.
Pieniędzy też jest więcej. Według Ministerstwa Zdrowia nakłady NFZ na psychiatrię dzieci i młodzieży wzrosły z 258,7 miliona złotych w 2019 roku do 737,7 miliona w 2022, a plan na 2023 rok przekraczał miliard. Nowych kwot „na jedno dziecko” liczonych tak jak na slajdach Krzysztofa Olkowicza nie znalazłem, więc przeliczyłem to sam, tą samą liczbą dzieci i młodzieży, którą podał ze sceny (7,63 miliona): wychodzi około 34 złotych rocznie w 2019 roku, 97 złotych w 2022 i ponad 130 złotych w 2023, wobec 23,45 złotego na starcie reformy. To moje szacunki, a nie dane NFZ.
Czy to wystarczyło? Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z września 2024 roku napisała, że nie:
- w 2022 roku opieką objęto 3,5% dzieci i młodzieży, a potrzebowało jej około 9% (te same 9%, o których w Karpaczu mówił Olkowicz);
- kolejki od końca 2020 roku do marca 2023 urosły o ponad 100%, czyli o około 10 tysięcy osób;
- na 100 tysięcy pacjentów przypadało 7,8 lekarza przy zalecanych 10;
- w trzech województwach nie działał żaden oddział dzienny.
Ustawy o zawodzie psychoterapeuty, o którą upominałem się ze sceny, nadal nie ma. Poselski projekt trafił do Sejmu w lutym 2025 roku, w lipcu 2025 odbyło się pierwsze czytanie, a w lipcu 2026 Komisja Zdrowia odłożyła sprawozdanie na wrzesień. Tej komisji przewodniczy dziś Marta Golbik, która w Karpaczu siedziała obok mnie.
Telefon zaufania 116 111 miał po debacie jeszcze gorszy rok: w 2022 stracił państwową dotację w całości. Od 2024 roku jest finansowany z budżetu państwa.
Przedmiot o zdrowiu, o który zabiegał Rzecznik Praw Pacjenta, wszedł do szkół 1 września 2025 roku jako nieobowiązkowa edukacja zdrowotna. Od roku szkolnego 2026/2027 jest obowiązkowy w klasach IV–VIII i przez dwa lata w szkołach ponadpodstawowych, a zdrowie psychiczne jest jednym z obowiązkowych działów.
Najgorzej wypadają statystyki, od których Janusz Schwertner zaczął debatę. W 2021 roku policja odnotowała 1496 prób samobójczych dzieci i nastolatków, z których 127 skończyło się śmiercią. W 2025 roku było 1925 prób i 161 zgonów w grupie 7–18 lat. „Co trzy dni” z 2021 roku to dziś częściej niż co trzy dni.
Więcej o tym, co robię w tym temacie, znajdziesz na stronie o mojej działalności społecznej, w portfolio z Forum Ekonomicznego w Karpaczu i we wpisach z innych debat: Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży: plan dla Mazowsza oraz Jak pomóc dziecku w kryzysie psychicznym? Wnioski z debaty FDDS.
Źródła
- Forum Ekonomiczne w Karpaczu. Dyskusja na temat psychiatrii dziecięcej, nagranie transmisji Onetu, 7 września 2021
- Otwarcie Centrum Psychiatrii Dzieci i Młodzieży w Białymstoku, Uniwersytecki Dziecięcy Szpital Kliniczny w Białymstoku, październik 2022
- W Polsce powstanie muzeum Disco Polo. Będzie kosztowało 11 mln złotych, Polsat News, 9 czerwca 2020
- Reforma psychiatrii dziecięcej: działają już 403 centra opieki środowiskowej, Co w Zdrowiu, 24 lipca 2023
- Psychiatria dzieci i młodzieży: ile wydaje na nią NFZ?, Co w Zdrowiu, 11 kwietnia 2023
- Psychiatria dziecięca do poprawki, Najwyższa Izba Kontroli, 10 września 2024
- Wiemy, co dalej z projektem ustawy o zawodzie psychoterapeuty, Rynek Zdrowia, 15 lipca 2026
- Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. Finansowanie z budżetu państwa, TVN24, 15 grudnia 2023
- Edukacja zdrowotna od 1 września będzie przedmiotem obowiązkowym, Ministerstwo Edukacji Narodowej
- Raport dotyczący zachowań samobójczych wśród dzieci i młodzieży za lata 2012–2021, serwis „Życie warte jest rozmowy”, na danych Komendy Głównej Policji
- Policja udostępniła najnowsze dane dotyczące prób samobójczych dzieci i młodzieży w 2025 roku, Głos Nauczycielski, 22 stycznia 2026
- Aktualne zestawienie organizacji działających na rzecz zdrowia psychicznego, Rzecznik Praw Pacjenta
FAQ — psychiatria dziecięca w Polsce
Może zrobimy coś wspólnie?
Jesli podoba Ci się to co piszę, może mogę napisać coś dla Ciebie?